Zamykam ten zeszyt

Zamykam ten zeszyt

Mam dziś dla Was ogłoszenie. Nie wiem, czy smutne czy wręcz przeciwnie. Sama nie wiem jak się w związku z tym czuję…
Jak widać blog dawno nie był używany, jak na razie trwał w stanie zawieszenia. Postanowiłam nie tracić na niego pieniędzy (ta chwytliwa nazwa swoje kosztuje) i… zamknąć go. Miło było mi z Wami spędzić ten czas, miło było dostawać te wszystkie wiadomości (moja ulubiona to: „Ale jezdeś gópia!”) i miło było dla Was pisać.
Ale niestety, wszystko co dobre, kiedyś się kończy. To co złe na szczęście też.

I tylko ta dzisiejsza data…